Archiwum 11 stycznia 2014


sty 11 2014 Autopsja
Komentarze: 0
 

 

Najbardziej śmieszne pragnienie 

- to pragnienie podobać się wszystkim.

Goethe


I

wzięło mnie na wspominki
większość nadawałaby się do cyrku


kopanie w drzwi
i sen pod drzwiami
awantury
gonitwy
zmysły na wyciągnięcie ręki

ratowanie koni
proszki kolorowe
dołek niczym przystań
 

 

pociąg z miejscowości A do miejscowości B
light wysiada w C

ile promili miał light

 

II

skąd pan jest

z Pruszkowa
stolicy dragów i hazardu
z miasta zagubionych diabłów
popalających jointy na ławkach

diabeł śpi
dopóki nie podpali pierwszego śmietnika
nie wciągnie pierwszej kreski
nie zaufa

w przypieczętowaną przyjaźń

 

III

karuzela się kręci 
pełen old school 
z dupą

w stronę przechodniów

wystawioną

z okna pędzącego samochodu

 

IV


sąd

 

dzień dobry

będę się bronił

 

niektóre psy

powinno wysłać się do Korei

narobili mi lipy na środku miasta

 

pierdolone policyjne seriale

każdy chce być bohaterem

 

to chore

by pies latał naćpany

i wyżywał się na dzieciakach

 

V

Radom


studia dziennikarskie
brało się hotel
odpoczywałem od Pruszkowa

ludzie na poziomie
pili więcej ode mnie
wtedy po raz pierwszy
wlazłem na parapet

trzy lata było spoko
później urlop dziekański
przed samym licencjatem
nastąpił paraliż

ale jeszcze wrócę

 VI

czasem w kogoś wierzymy
bardziej niż w siebie
miałem przyjaciela
myślałem że nic nas nie poróżni


opuścił
w najtrudniejszym momencie
znalazł boga wśród pieniędzy

sto złotych któreś jest w niebie
święć się imię twoje

 

VII

 

szpital to czyściec
człowiek zmierza tam nieprzytomnie

przypomina sobie twarze

 

jak to jest  umrzeć

w wieku 23 lat

 

podle

ale zmartwychwstać jest pięknie

 

VIII


Skorosze

balkon z widokiem na Wawę
wynajmuję
z dwoma kumpelami
chata ponad sto metrów
musiałem paść w transie

coraz bliżej piekła
 

IX

Ursus

obok
trzy sklepy z dopalaczami
nie mogłem odnaleźć światła
zanosząc tam każde pieniądze
słyszałem diabły

zostało tylko jedno
ostatni list

X

Zalesie Górne

 

zmartwychwstałem kolejny raz

nowy dom
zieleń obcego miasta
zajęte ręce

w tym czasie Tusk
pozamykał ten cały pierdolnik
nie wierzyłem w to
a jednak

ostatnio odmówiłem koki
zamawiając wściekłego psa

trudno być całkiem świętym